powiekszenie my dearest. pretty sweaty already. a little detuned. exactly how we want i guess.
powiekszenie my dearest. pretty sweaty already. a little detuned. exactly how we want i guess.

thrown into the evil weather / right after my movie stopped / it was a black and white movie / it was the arctic weather/ clean as i have never been / before your face / got washed off my shirt / it was a science fiction movie / it was a worn out shirt / you refer to critical masses / that would (must) be your latest blues / i am watching terrible movies / i am watching molecules dancing / blown into these lovely bubbles / glad that has no side effects / it was a romantic movie / i fell asleep to soon to assume any conflict / i fell asleep to soon to assume any character / i fell asleep to soon to assume any story / ~
@2 months agoAuf der Bühne steht ein Klavier, ein Laptop und ein bärtiger Mann mit Gitarre. Das ist Touchy Mob aus Berlin, der Herzen in Käfige sperrt, um später die Gitterstäbe mit unerwartbaren emotionalen Ausbrüchen zu sprengen. Eben erst hat er die Musik zu Finn-Ole Heinrichs Hörbuch „Auf meine Kappe” eingespielt. Sein Album „Pets Of Plenty“ kann und muss man komplett von seiner Webseite laden.
HERZRASEN 11/09
heute entführe ich Euch in den Streichelzoo. Mit von der Partie ist Bartträger Ludwig a.k.a. Touchy Mob aus diesem Berlin, das hier auch schon mal erwähnt wurde. Ganz bezaubernder, betörender und kaum einzuordnender Neo Singer/Songwriter Lofi Loop Electro Folk irgendwo zwischen Matt Elliott, Kalkbrenner, Grizzly Bear und Animal Collective. Ich bin gleichzeitig begeistert, wahnsinnig und süchtig. MUSS.DAS.LIVE.SEHEN!!!
RELING SICHERN 10/09
ein illustrer bärtiger berliner, namens touchy mob, macht wirklich tolle musik. sein aktuelles album heißt “Pets Of Plenty”, erschien auf dem polnischen diy label Gingerbread Records und beinhaltet 9 songs, die man unter neo-folk-elektro-pop einschubladieren könnte.
ROTE RAUPE 11/09
Pochodzący z Berlina Ludwig Plath na debiutanckim albumie pod szyldem Touchy Mob w doskonały sposób łączy dwa odległe muzyczne światy. Jego muzyka to przede wszystkim akustyczne melodie, czasem oparte o swobodne improwizacje, innym razem o powtarzające się gitarowe motywy. Dodaje do nich chłodne, syntetyczne i odrobinę transowe brzmienia w stylu minimal techno - porównania do twórczości Moritz von Oswald czy The Field nie będą tu wcale na wyrost. Efekt tej fuzji jest rewelacyjny – Touchy Mob tworzy przejmujące kompozycje pełne zarówno muzycznej oziębłości jak i nastrojowego ciepła. Pierwszy, „Your Latest Blues” to wygrywana w tle powtarzająca się partia gitary akustycznej, jednak już w drugim utworze pojawiają się bity, którym nie tak daleko do dokonań The Knife; później nie zabraknie odwołań nawet do stylistyki dancehallowej. Plath nieustannie bawi się muzyką – raz serwując psychodeliczne, freakfolkowe melodie, w których przetwarza swój wokal; innym razem do szpiku przejmujące, smutne elektroniczne utwory („Winter Garden II” następcą „Kid A”?). Niemiec przemieszcza się ze skrajności w skrajność, jednocześnie finezyjnie spajając te dwa światy – oklaski za pomysłowość i sposób w jaki to robi. Zmianami muzycznych kierunków zaskakuje nieustannie, a najbardziej w trwającym ponad 12 minut, finałowym utworze, zgoła odmiennym od tego, co znajduje się na całej płycie. Takie operowanie uczuciami z dwóch różnych biegunów mało komu udaje się stworzyć w tak ciekawej formie.
POPUP 11/09
Wer einmal ins fabelhafte Hörbuch “Auf meine Kappe” (gerade erschienen) reingehört hat, der hört automatisch die zaghaften Zwischentöne. Es herrscht in diesem Best-of ein Flirren, das nicht allein vom Noise-Sound Ludwig Plaths kommt, der für Finn-Ole ein paar rätselhaft-schöne Stücke komponiert hat.
1LIVE 11/09
Niemiecka scena jest w naszym kraju słabo znana, dlatego też możliwość zobaczenia Touchy Moba na żywo dała polskiej publiczności nieczęstą okazję sprawdzenia, co muzycznie piszczy u naszych zachodnich sąsiadów. Z czym kojarzy się statystycznemu Polakowi muzyka niemiecka… Nena? No dobrze, ktoś siedzący w cięższych klimatach wspomni o Rammsteinie, a mający cokolwiek do czynienia z elektroniką wymieni jeszcze Kraftwerka. Natomiast z chwytających za gitary znani są jeszcze Die Arzte i - a jakże, przecież nie mogłem ich pominąć - Die Toten Hosen. Współczesna scena niemiecka? Cóż, pomijając pasjonatów, kiepsko u nas z wiedzą na jej temat. Zapewne jest to głównie skutek niewielkiej obecności tej muzyki w naszych mediach. Na szczęście ostatnimi czasy jakoś częściej słyszy się o niemieckiej eksperymentalnej elektronice, dzięki czemu, takie pojęcia jak minimal techno, są znane co raz większej ilości osób. Tak właściwie, Touchy Mob to trochę inna para kaloszy. Owszem, podkłady elektroniczne wędrujące momentami w okolice minimal techno też się pojawiają, ale ogólny profil artystyczny Ludwiga Platha przypisałbym raczej folkowym singer-songwriterom z USA, a niżeli niemieckim twórcom pokręconej elektroniki. No bo, jakie inne skojarzenia można mieć kiedy widzi się na scenie faceta ze stylową brodą (patrz: Bon Iver), dzierżącego w ręce gitarę akustyczną. Jeden mały szczegół powoduje, że mimo silnych inspiracji takimi wokalistami jak Devendra Banhart, w muzyce berlińczyka znajdujemy coś więcej. To “coś” to mała, zamocowana na gitarze konsoleta, dzięki której artysta do delikatnego i sentymentalnego utworu, potrafi nagle wprowadzić zarówno ambientowe podkłady, brzmienie, którego pewnie nie powstydziłoby się Animal Collective czy też housowe wręcz rytmy. Te wszystkie sztuczki znakomicie się sprawdzają na żywo, kiedy to publika próbuje odgadnąć, jaki charakter będzie mieć kolejna zaśpiewana przez Platha piosenka. Z dodatkowych atrakcji odnotować jeszcze warto obecność Tobiasza Bilińskiego z Kyst, gościnnie śpiewającego i grającego na bębnach w kilku kawałkach. Touchy Mob swoim eklektyzmem zrobił duże wrażenie nie tylko na mnie, ale i na publiczności zgromadzonej w sopockiej Papryce. Ludzie słuchali muzyki Niemca z dużym skupieniem, nagradzając gromkimi oklaskami każdą piosenkę, jaką wykonał. Pod koniec długiego występu dało się odczuć lekkie znużenie, ale przynajmniej nie można było zarzucić wokaliście, że nie dał z siebie wszystkiego. Pozostaje tylko czekać na pełnoprawny longplay, który ma zostać wydany sumptem trójmiejskiego Gingerbread Records, prowadzonego przez członków grupy Kyst.
UWOLNIJMUZYKE 09/09
@4 months ago

wie gesagt : year s ending calmly. for the sake of a 2010 amplitude. electric guitars. a quaking club or two. new songs. like we are coming back from a forest zitat selling oranges. or lemons. zitat ende will have to grow my head again. restore proportions and make it a bit. more sweaty nall. time is a-wastin. sexy yirls. you ve got the order now you need a method. eight legged horse headed heart. s e e y o u 5 . 1 ! where else would you rather be huh kids?
and the house page has been refurnished. please mistake dirt and fat stains for stellar decoration
@2 months ago

these are two photos anka bajorek took at the concert in warsaw’s superclub powiekszenie with her cheap child camera. nice, ain’t they. shiny salmon, he says. check out her work, because there is like million more or less good b/w photography and her stuff is probably above most of that million.
@3 months ago with 1 note
this will be an ever growing maybe shrinking list of flora and fauna i eiter highly recommend or deeply adore or am friendlily connected to or… just have my bloody reason to push you to, ok?
FINN-OLE HEINRICH
he’s a writer and he is writing about YOUR easy peasy childhood right now believe me. and from his director’s brain he writes films to cast your easy peasy youth in moving images. that’s nothing to miss. find all his nice faces on his homepage or connect on myspace. and yeah. we did an audiobook together.
THE POEM IS YOU
this is a german band and they produce deep american fiction. how sweet is that. make sure to see them live. the first address is myspace but they do have a blog latterly.
PTARMIGAN
i have no personal connection to the band ptarmigan from missouri. just stumbled upon their album ‘our ancient friends’. i have been listening to it like a masterpiece of great publicity. turns out they’re totally unknown, playing live in their area, self-publishing. still can’t believe it. there is something to discover. head over to myspace and listen to ‘eardrums burst’ right now. everything else on their homepage.
THE CHAIRS
they are from wisconsin but they are not farmers. simple yet growing yet catchy yet lyrically masterful yet hell hip music. i love love love it. and i happen to be their cool remix sidekick. and you want to know what i listened to all summer long.
RELING SICHERN
low frequency indie music blog. url est omen. loves touchy mob. huhuhu.
ROTE RAUPE
one good music blog. helps you orient. likes touchy mob. höhöhö.
KYST
your favourite polish booker & founder of gingerbread records super-sensitive tobiasz bilinski formed a band. sit down.
PIOTR J. LEWANDOWSKI
uprising director. works with ➝finn-ole heinrich. you will remember.
POWIEKSZENIE
great club in warsaw. you can’t keep track of what’s happening there. giantly eclectic and taste-convenient booking. and club mate.
LAURA NAUMANN
laura i love you desperately. it was acceptable in the 80s. interview. glorious collaboration.
KAY STEINKE
he is a beach observing your habitat acoustically. and he blogs and he blogs and he blogs.
KHESRAU BEHROZ
blogger and poetry-slammer and one of my favorite expatriates.
FALANSTER
a fresh room of books, of endless kinds of tea, of well-chosen live music in the beautiful city of wroclaw in poland. high concentration.
SCHOKOLADEN
nice place to crash your plane (play live / see people play live) in berlin. haven’t. want. will.
IDEOGRAM
if you haven’t met him yet on any sandy path of any country, meet him.
MICHEL HOUELLEBECQ
read every single book. every word is true. geek-true but true. and his homepage is truly enigmatic.
NA LOGO LETSCHO
friends of mine. they would call what i did here linkpeitsche. they do exactly that. internet gems. happy diving.
KLIENICUM
this is a pretty heavy-output-music-blog if you consider it’s all written by one guy. but it pays to follow. he might write about me someday.
DE:BUG
they give you theory all over your machine slave life.
FANTASTIC MAN
a guilty pleasure, interviews in prose, an undercover nihilist almost dada planet approach. find it somewhere. or enjoy the blog.
TROPHIES FISHED UP
AUGENGEL
@5 months agogive it a few years and every healthy orchestra will be sitting on this chair.

TOUR DATES, APPEARANCES, RENDEZVOUS, …
19 JUN 2010 - SPATENSTICH FESTIVAL w/ Me Succeeds + Talking To Turtles + …, HILDESHEIM
18 JUN 2010 - GINGERBREAD FESTIVAL @ PAPRYKA, SOPOT
26 MAR 2010 - RIEMENGAST III @ ANTJE ØKLESUND w/ Kyst + …, BERLIN
20 MAR 2010 - PLAN B. w/ Helen Fry (she’s a master of disguise), WARSZAWA
18 MAR 2010 - RIEMENGAST II @ ANTJE ØKLESUND w/ Kay Steinke + How How, BERLIN
09 MAR 2010 - RIEMENGAST I @ ANTJE ØKLESUND w/ Helen Fry (she’s a master of disguise) + …, BERLIN
. . . .
19 FEB 2010 - HBK w/ Kyst, BRAUNSCHWEIG
18 FEB 2010 - OSTPOL w/ Kyst, DRESDEN
16 FEB 2010 - THE BRICK BAR w/ Kyst, PRAHA
13 FEB 2010 - FALANSTER w/ Kyst, WROCLAW
12 FEB 2010 - KAWIARNIA NAUKOWA w/ Kyst, KRAKOW
11 FEB 2010 - LODZ KALISKA w/ Kyst, LODZ
10 FEB 2010 - POWIEKSZENIE w/ Kyst, WARSZAWA
09 FEB 2010 - MADAME CLAUDE w/ Helen Fry, BERLIN
05 FEB 2010 - INTERSOUP w/ Helen Fry, BERLIN
17 JAN 2010 - (DJ SET) 7 TAGE 7 AKTE FINISSAGE @ SALON, HILDESHEIM
13 JAN 2010 - 7 TAGE 7 AKTE @ DOMÄNE MARIENBURG, HILDESHEIM
06 JAN 2010 - LO-FI LOUNGE @ SCHOKOLADEN w/ Ofrin + Niki Neun, BERLIN
05 JAN 2010 - ANTJE ØKLESUND, BERLIN
10 DEC 2009 - WOHNZIMMERCLUB w/ Finn-Ole Heinrich, BERLIN
08 DEC 2009 - KAFFEE BURGER w/ Finn-Ole Heinrich, BERLIN
16 NOV 2009 - MOMO, ROSTOCK
12 NOV 2009 - FEINKOST LAMPE w/ Finn-Ole Heinrich, HANNOVER
28 OCT 2009 - ASTRA STUBE w/ Finn-Ole Heinrich, HAMBURG
18 SEP 2009 - POWIEKSZENIE w/ How How, WARSZAWA
16 SEP 2009 - FALANSTER, WROCLAW
15 SEP 2009 - MESKAL, POZNAN
14 SEP 2009 - PAPRYKA, SOPOT